Blog

7. Wat Arun i król Taksin – Historia Świątyni Świtu w Bangkoku

tajlandia
Wejście do świątyni w Wat Pho w Bangkoku, z wielkimi posągami strażników i tradycyjną tajską architekturą.

Następnego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie dopiero wczesnym popołudniem – mieszkanie w rozrywkowej dzielnicy zdecydowanie nie sprzyjało wczesnym wyjściom. Nasz wybór padł na świątynię Wat Arun, położoną na przeciwległym brzegu największej rzeki Tajlandii, Chao Phraya. To miejsce znane jest także jako Wat Chaeng, jednak jej pełna oficjalna nazwa brzmi Wat Arun Ratchawararam Ratchawaramahawihan.

Dom na palach nad rzeką Chao Phraya w Bangkoku z kolorową reklamą na tle wody.
Tradycyjna tajska łódź przy nabrzeżu rzeki Chao Phraya w Bangkoku, z ozdobnymi dekoracjami.

Nam najbardziej spodobał się jej przydomek – Świątynia Świtu. Nic dziwnego, bo Wat Arun uchodzi za jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Tajlandii, które szczególnie olśniewa o wschodzie i zachodzie słońca, kiedy światło pięknie odbija się od zdobionych ceramiką prangów.

Historia Wat Arun sięga czasów, gdy Ayutthaya była stolicą Tajlandii. Początkowo świątynia nosiła nazwę Wat Makok, co można tłumaczyć jako „Świątynia Oliwnika” (oliwnik to niewielkie drzewo, które mogło rosnąć w otoczeniu świątyni). Po upadku Ayutthaya w 1767 roku król Taksin Wielki nadał jej nową nazwę – Wat Chaeng, co oznacza „Świątynię Jutrzenki.”

Według legendy, król Taksin przepłynął rzekę Chao Phraya właśnie o świcie i ujrzał świątynię w promieniach porannego słońca, co skłoniło go do uznania tego miejsca za symboliczne i ważne. Rozpoczął jej odbudowę i ustanowił w jej pobliżu nową stolicę swojego królestwa – Thonburi. Taksin panował w latach 1767–1782, tworząc nową erę znaną jako Królestwo Thonburi. Był to okres przejściowy pomiędzy upadkiem Ayutthayi a założeniem współczesnej stolicy Tajlandii, Bangkoku, przez króla Ramę I z dynastii Chakri, która rządzi do dziś.

Taksin jest znany jako bohater narodowy, który zjednoczył kraj po chaosie związanym z upadkiem Ayutthayi i zapobiegł dalszej destabilizacji. Jego pomnik znajduje się nad brzegiem rzeki Chao Phraya, niedaleko Wat Arun, co upamiętnia jego znaczenie w historii Tajlandii.

Na terenie świątyni znajdował się posąg Szmaragdowego Buddy, zanim został przeniesiony do Wat Phra Kaew po drugiej stronie rzeki, gdy Rama I przeniósł stolicę i pałac królewski. Obecny wygląd świątyni, z jej charakterystyczną architekturą, ukształtował się głównie w XIX wieku za panowania Ramy II i Ramy III.

Wejścia do świątyni Wat Arun strzega imponujące bogato zdobione i kolorowe posągi olbrzymów Yaksha - mitycznych postaci z hinduistycznej i buddyjskiej mitologii, ktore w kulturze tajskiej, są często utożsamiane z ochroną i sila i są uważane za strażników świętych miejsc i świątyń. Z nimi związana jest legenda o pustkowiu Tha Tien. Historia opowiada o konflikcie dwóch gigantów – z Wat Pho i Wat Arun (Wat Chaeng) – którzy, choć pierwotnie byli przyjaciółmi, popadli w spór, gdy jeden z nich nie oddał pożyczonych pieniędzy w terminie. Rozgniewany olbrzym z Wat Arun przybył, aby domagać się zwrotu długu, co doprowadziło do potężnej walki, która zniszczyła całą okolicę. Miejsce to nazwano Tha Tien, czyli “spłaszczona przystań”. Ta barwna opowieść przypomina o prostym, ale ważnym przesłaniu: oddawaj długi na czas.

Wejście do świątyni w Wat Pho w Bangkoku, z wielkimi posągami strażników i tradycyjną tajską architekturą.

Centralnym punktem Wat Arun jest prang o wysokości około 70 metrów, zdobiony kolorową ceramiką i muszlami Mauritia mauritiana. Te fragmentami porcelany, które wcześniej były używane jako balast przez statki przybywające do Bangkoku z Chin. Ta imponująca wieża, wraz z czterema mniejszymi prangami otaczającymi główną strukturę, symbolizuje górę Meru – centrum wszechświata w kosmologii hinduistycznej i buddyjskiej.

Jednak w dekoracjach prangu Wat Arun wyraźniej niż np. w Wat Pho widać wpływy hinduizmu, które przeniknęły do Tajlandii za pośrednictwem Imperium Khmerów. Zamiast dominacji kwiatowych motywów, tutaj pojawiają się demony (yakshas) podtrzymujące konstrukcję oraz boskie istoty – Dewaty (devas). Na najwyższym poziomie znajdują się posągi boga Indry na trójgłowym słoniu Erawan, co podkreśla duchowy i kosmologiczny charakter budowli. Ta odmienna symbolika nadaje Wat Arun wyjątkowy charakter, a harmonijna mieszanka stylów i tradycji urzekła mnie bardzo swoją finezją i bogactwem detali.

Ta odmienna symbolika nadaje Wat Arun wyjątkowy charakter, a harmonijna mieszanka stylów i tradycji urzekła mnie swoją finezją i bogactwem detali. Może dlatego, że bardziej przemawiały do mnie białe prangi niż kolorowe kwieciste chedi.

Zbliżenie na wieżę Wat Arun, ozdobioną misternymi detalami ceramicznymi w Bangkoku.
Widok na wieżę Wat Arun z detalami i mozaikową dekoracją w Bangkoku.
Stairs leading to the top of the Wat Arun pagoda in Bangkok with intricate tile details.
Widok na schody Wat Arun w Bangkoku prowadzące na szczyt wieży, z widokiem na miasto.

Niektóre z nich były akurat w trakcie renowacji, ale te już odrestaurowane lśniły nieskazitelną bielą i zachwycały świeżością. Na ich wąskie tarasy można było wejść, co oczywiście od razu zrobiliśmy, by z bliska podziwiać misternie wykonane detale. Z góry roztaczał się także wspaniały widok na całą powierzchnię świątyni, który dodatkowo podkreślał jej wyjątkowe piękno.

Zbliżenie na dekoracje w Wat Arun w Bangkoku, przedstawiające bogate detale rzeźbionych postaci.
Wysokie posągi i ozdoby na wieży w Wat Arun, z ceramicznymi detalami i mozaikami.
Zbliżenie na dekorację w Wat Arun, z postaciami i ceramicznymi detalami.
Zdobienia na wieży Wat Arun w Bangkoku, przedstawiające figury i kolorowe mozaiki.

Choć część świątyni była w trakcie renowacji, odniosłam wrażenie, że panuje tu większa harmonia niż w Wat Pho. Być może wynika to z bardziej otwartej przestrzeni, która nie jest poprzegradzana licznymi bramami czy murami, co sprawia, że zwiedzanie jest łatwiejsze i przyjemniejsze. Wat Arun rozciąga się na powierzchni 8 hektarów, podobnie jak Wat Pho, ale nie ma tu tak wielu budynków. Dzięki temu łatwiej skupić się na detalach i w pełni docenić piękno architektury. Nie oznacza to jednak, że można zwiedzić świątynię szybciej – wręcz przeciwnie, spędziliśmy tu więcej czasu niż w Wat Pho, chłonąc atmosferę i podziwiając misternie wykonane zdobienia.

Do głównej sali modlitewnej również weszliśmy, gdzie pośrodku, na wysokim tronie, siedział Budda przepasany złotą szarfą. Posąg ten, ma szczególne znaczenie – jego podstawa skrywa prochy króla Ramy II, który - jak mówi legenda - sam zaprojektował tę rzeźbę.

Ściany sali zdobią piękne malowidła, stworzone w okresie panowania króla Ramy V, które przedstawiają sceny buddyjskie o wyjątkowym artystycznym wyrafinowaniu, wprowadzając odwiedzających w atmosferę spokoju i kontemplacji.

Widok na kompleks Wat Arun w Bangkoku, z misternie zdobioną architekturą i ogrodami.
Złocisty posąg Buddy w Wat Arun, otoczony bogatymi detalami architektonicznymi w Bangkoku.
Widok na tradycyjny ubost z kolorowymi plytkami na fasadzie
Sala ze zlotym Budda

W świątyni chcieliśmy zostać do zachodu słońca, aby zobaczyć tę spektakularną grę świateł, która sprawia, że Wat Arun jest jeszcze bardziej malownicza. Jednak niebo nad Bangkokiem zasnuły gęste chmury, a promienie słońca przebijały się tylko miejscami, rozświetlając na moment zdobione wieże. Powoli ruszyliśmy w kierunku promu, po drodze zatrzymując się jeszcze przy pomniku króla Taksina – władcy, który uczynił te tereny swoją stolicą.