Tag
Ludzie i spotkania
15 artykułów

Drewno zamiast złota. Jak kierowca rikszy znalazł dla nas świątynię z odzysku
Oddaliśmy stery kierowcy rikszy, a on zawiózł nas do dawnej sali tronowej z drewna tekowego... a na końcu gdzieś, gdzie nie planowalismy być. Poznaj unikalne Wat Phan Tao.
Czytaj dalej

Płonące złoto i czarna elegancja. Czy warto wpaść do Wat Phan On?
Wat Phan On to jedna z tych świątyń Chiang Mai, które łatwo minąć, a szkoda byłoby nie wejść. Misternie zdobiony wihan i złociste chedi zatrzymują na dłużej, a po wyjściu z terenu świątyni natknęliśmy się jeszcze na kierowcę rikszy, który stał się bohaterem naszej kolejnej, zupełnie nieplanowanej migawki z podróży.
Czytaj dalej

Tajlandia poza turystycznym szlakiem. Spotkanie po latach w Nakhon Sawan
Podróż do Nakhon Sawan była pełna autentycznych doświadczeń – od wizyty w Wat Luang Pu Tao, przez wegańskie uczty, aż po relaksujący tajski masaż. Odkryj, co pokazali nam znajomi w 'Bramie do Północy'.
Czytaj dalej

Turystyczna Ayutthaya bez turystów. Nasz wieczór na tajskim nocnym rynku
Plastikowe stoliki, gorące dania w woreczkach i codzienne życie mieszkańców. Byliśmy pewni, że w turystycznej Ayutthayi trafimy w sam środek tłumu. Tymczasem okazało się, że tamtego wieczoru byliśmy jedynymi podróżnikami na nocnym rynku.
Czytaj dalej

Życie codzienne na ulicy Bui Vien i kuchnia uliczna Ho Chi Minh
Sajgon to nie tylko neony Bui Vien. To świat 'ludzi-orkiestr' z wózkami pełnymi jedzenia i tajemnic, które czają się tuż za rogiem. Czy złota trumna na środku chodnika może stać się pretekstem do rozmowy o antropologii i duszy Hmongów? Odkryj z nami smaki, zapachy i wierzenia, które tworzą prawdziwą tkankę Ho Chi Minh
Czytaj dalej

Dalat – Francuskie dziedzictwo i skuterowa przygoda
Dalat to miasto, gdzie mała wieża Eiffla sąsiaduje z pionowymi ulicami, które potrafią pokonać nawet najwierniejszy skuter. Zapraszamy na opowieść o odkrywaniu kolonialnych willi i wielkim sercu wietnamskich gospodarzy. Sprawdź, jak nie roztrzaskać motoru w wietnamskich Alpach!
Czytaj dalej

Wietnamskie smaki poza Hoi An – kulinarna wyprawa do Duy Nghĩa
Skuterem z Hoi An do Duy Nghĩa, by odkryć smak Bánh xèo – wietnamskich naleśników. Wiejski klimat, ciepło lokalnych mieszkańców i autentyczne smaki Wietnamu.
Czytaj dalej

Beztroskie wieczory na Cat Ba - Hot pot, bary i niespodzianki
Na Cat Ba dni mijały spokojnie, ale wieczory potrafiły zaskoczyć. Hot pot ze szczurem na regale, kot goniący karalucha, bary z helem i wesele, które obudziło pół miasta – tak wyglądało nasze nocne życie na wyspie.
Czytaj dalej

58. Naramachi - Tradycyjne domy machiya w historycznym sercu Nary
Podatki od szerokości elewacji, lekcja wyrzucania kapsli i szok kulturowy przy herbacie. Naramachi pokazuje, że w Japonii nawet architektura i śmieci mają swoją ideologię.
Czytaj dalej

21. Zao Onsen – Termalny klejnot w sercu gór i siarkowych źródeł
Czasami błędy w planowaniu podróży prowadzą do najlepszych wspomnień. Zamiast nad zielony krater, trafiliśmy do Zao Onsen – miejsca, gdzie powietrze pachnie siarką, a woda w drewnianych basenach ma temperaturę bliską wrzenia. Zapraszamy na relację z najbardziej autentycznej kąpieli w naszym życiu, gdzie duma walczyła z gorącem pod czujnym okiem japońskich kobiet
Czytaj dalej

15. Kushiro – Między skrzydłami żurawi a aromatem pieczonej ryby
Po szalonych nocach w Asahikawie i przygodach w Mashu, przyszedł czas na Kushiro – miasto mgieł, majestatycznych żurawi i portowych tradycji. To tutaj odkryliśmy, że japońska porcja potrafi pokonać zawodnika sumo, a wieczorny spacer po moście Nusamai prowadzi prosto w serce lokalnej kultury grillowania na ogniu.
Czytaj dalej

14. Jezioro Mashu – Mgła, autobusowy chaos i magia autostopu
Plan był prosty: autobus nad jezioro i podziwianie najczystszej wody świata. Rzeczywistość? Dwa uciekające busy, niespodziewany autostop ze starszym małżeństwem i gęsta mgła, która według legend przynosi szczęście w miłości. Odkryj z nami dzikie oblicze Parku Narodowego Akan.
Czytaj dalej

13. Wędrówka do Mashu – Od miasta duchów do kwatery z charakterem
Poranna ucieczka z Asahikawy była dopiero wstępem do dnia pełnego wyzwań. Gdy dotarliśmy do Mashu, przywitało nas wyludnione miasto i hotelowa pomyłka, po której usłyszeliśmy: „Jesteście skończeni”. O tym, jak ostatecznie wylądowaliśmy w tradycyjnym ryokanie, przeczytasz w tej części relacji.
Czytaj dalej

12. Asahikawa – Gospodarz z akcentem i knajpa z charakterem
Wieczór w Asahikawie miał być spokojnym noclegiem, a zamienił się w filmowy scenariusz. Angielski pub, lekcje japońskiego przy barze i powrót taksówką, która prowadzi... Twój własny samochód. Odkryj ludzką twarz Hokkaido.
Czytaj dalej

8. Sapporo – Przekraczając bariery językowe i odkrywając życzliwość
Czy w Japonii można się porozumieć bez znajomości języka? Historia naszych poszukiwań hotelu w Sapporo pokazuje, że uśmiech, Google Translator i proste „Sumimasen” potrafią zdziałać cuda tam, gdzie brakuje wspólnych słów.
Czytaj dalej