Blog

60. Dotonbori w Osace – Miejsce neonów i smaków Japonii

Fragment podróży dookoła świata – zapiski z Japonii.

Dotonbori to sensoryczny atak na zmysły, którego nie może przegapić nikt, kto chce zrozumieć duszę Osaki. Jako centrum miejskiej kultury, tętni życiem przez całą dobę, a neony odbijają się w wodzie kanału z taką siłą, jakby same chciały opowiedzieć historię tego miasta. A kanały mają tu naprawdę co opowiadać. Zapraszam na pożegnalny spacer po najbardziej kolorowym skrawku Japonii.

Tłum ludzi pod gigantycznym krabem na ruchliwej ulicy Dotonbori w Osace, znanej z neonów i restauracji
Dotonbori w Osace

Osaka – w dawnych czasach zwana Naniwą – była miastem portowym już w okresie Kofun (III–VI wiek); przez tutejszy port szedł handel z resztą kraju i z kontynentem. W epoce Edo pocięte kanałami miasto stało się centrum handlu całej Japonii. Spływał tu ryż z całego kraju, a w 1697 roku powstała giełda ryżowa Dōjima, która uchodzi za pierwszy na świecie rynek kontraktów terminowych. Kanałów i mostów było tyle, że mówiono o „808 mostach Naniwy”. Jednym z tych kanałów jest właśnie Dotonbori.

Już sama droga do Dotonbori okazała się ciekawa. Po przejechaniu dziesiątek ruchomych schodów dotarło do mnie, że tutaj, w Osace, stoi się po prawej stronie, a nie – jak w Tokio – po lewej. Dawniej w Japonii nikt nie ustalał, po której stronie stać. Dopiero w Osace w 1967 roku, na ruchliwej stacji Umeda, kolej poprosiła pasażerów, by – wzorem Londynu – stawali po prawej i zostawiali lewą stronę wolną dla tych, którym się spieszy. Tokio wykształciło swoje własne, niepisane prawo: stoi się po lewej – może dlatego, że w Japonii obowiązuje ruch lewostronny.

Potem znaleźliśmy się w podziemnym tunelu, jakich wiele w dużych miastach. Ten był jednak dość oryginalny. Ściany zdobiły reprodukcje dzieł znanych artystów, a także liczne rzeźby, tworząc nietypową galerię sztuki pod ziemią.

Ludzie przechodzący przez podziemną galerię sztuki w Osace
Nowoczesna rzeźba wewnątrz przestrzeni handlowej w Osace

Kiedy wyszliśmy na powierzchnię, znaleźliśmy się w samym sercu Dotonbori – ulicy pulsującej światłem neonów, odbijających się w wodzie biegnącego równolegle kanału. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Osace, słynące z nocnego życia, tysięcy kolorów i niekończącego się szeregu restauracji.

Nazwa „Dotonbori” pochodzi od przedsiębiorcy o imieniu Dōton, który w 1612 roku razem ze wspólnikami zaczął kopać kanał – dzisiejszy kanał Dotonbori. Miał on ożywić handel w tej części miasta. Sam Dōton nie doczekał końca budowy: zginął podczas oblężenia Osaki, walcząc po stronie rodu Toyotomi. Kanał dokończyli jego wspólnicy w 1615 roku, a okolica szybko zamieniła się w centrum rozrywki – w połowie XVII wieku działało tu już pięć teatrów.

Jednym z symboli Dotonbori jest ogromny plastikowy krab, reklama restauracji Kani Doraku, specjalizującej się w potrawach z kraba. Od lat 60. reklama ta wyznaczała standardy dla trójwymiarowych szyldów w całej dzielnicy. Jednak dla mieszkańców Osaki ten krab to coś więcej – to symbol żywotności miasta, który przetrwał dekady zmian, stając się najbardziej rozpoznawalnym skorupiakiem w całej Japonii.

Tuż obok, na drugim brzegu kanału, lśni dobrze znana sylwetka Glico Mana – biegacza w geście triumfu. To jedna z najsłynniejszych reklam w Japonii; jej pierwsza wersja pojawiła się tu już w 1935 roku, a obecny neon to szósta wersja, z 2014 roku. Promuje ona karmelki firmy Ezaki Glico. Według przedwojennego hasła jeden taki cukierek miał dawać energię wystarczającą na przebiegnięcie dokładnie 300 metrów – stąd postać sportowca na neonie.

Kilka kroków dalej uśmiecha się Kuidaore Taro, kolorowa mechaniczna figurka klauna z bębenkiem, stojąca tu od 1950 roku, której towarzyszy lokalna zasada: „jedz, aż się przewrócisz”. W wolnym tłumaczeniu hasło kuidaore oznacza kulinarny upadek – Osaka jest tak dumna ze swojej kuchni, że wręcz zachęca, by jeść do bankructwa lub fizycznego wyczerpania.

Neony, trójwymiarowe szyldy i teatralność tej ulicy tworzą krajobraz, którego nie da się pomylić z żadnym innym miejscem w Japonii.
Jeśli planujesz tu zajrzeć, praktyczne wskazówki znajdziesz w naszym mini-przewodniku na końcu tekstu.

Tętniąca życiem ulica w dzielnicy Dotonbori, Osaka, z kolorowymi neonami
Popularne restauracje i sklepy z kolorowymi szyldami w Dotonbori, Osaka
Neony i szyldy reklamowe na zatłoczonej ulicy w Dotonbori, Osaka
Szyldy restauracyjne na jednej z głównych ulic w Dotonbori, Osaka
Ruchliwa ulica pełna restauracji i sklepów w Dotonbori, Osaka
Kolorowe reklamy świetlne i szyldy w centrum Dotonbori, Osaka

Po dniu pełnym wrażeń i degustacji lokalnych przysmaków, wróciliśmy do naszego hotelu – eleganckiego apartamentu inspirowanego stylem ryokanu, będącego kwintesencją japońskiej tradycji, elegancji i minimalizmu. Była to nasza ostatnia noc w Japonii, a jednocześnie piękne pożegnanie z tym niezwykłym krajem.

W tym wnętrzu, łączącym nowoczesność z duchem dawnej Japonii, łatwo było wrócić myślami do miejsc, które zobaczyliśmy, i historii, które po drodze usłyszeliśmy. Choć nasza japońska wędrówka dobiegła końca, mam przeczucie, że prędzej czy później znów do niej wrócę - może w kolejnych tekstach, a może podczas następnej podróży.

Tradycyjny japoński pokój z tatami i stołem w ryokanie w Osace
Pokój w ryokanie z futonami do spania na podłodze tatami, Osaka