Blog

4. Od shinkansenu do regionalnego – Kontrasty japońskiej kolei

Fragment podróży dookoła świata – zapiski z Japonii.

Wczesnym wieczorem staliśmy na peronie w Tokio, czekając na pociąg do Aomori. Wszystko tutaj emanowało niemal nieludzką dokładnością. Namalowane na ziemi linie wskazywały precyzyjnie, gdzie mamy stanąć – szczegół, który początkowo przeoczyliśmy, ustawiając się swobodnie, tak jak robimy to wszędzie indziej na świecie.

Czerwony shinkansen stojący na stacji w Tokio

Gdy pociąg wjechał na stację, nie było żadnego pośpiechu ani przepychanek. Nikt nie rzucał się do wejścia. Najpierw spokojnie wysiedli pasażerowie, potem ekipa sprzątająca błyskawicznie przygotowała wagony do kolejnej trasy, a siedzenia obróciły się automatycznie w kierunku jazdy. Dopiero wtedy mogliśmy wkroczyć do wnętrza shinkansenu – symbolu japońskiej technologii i prędkości. Nie wiedzieliśmy jeszcze, że ta technologiczna bajka kilka godzin później zamieni się w nostalgiczną podróż, która przypomni nam stare, dobre czasy rodzimego PKP.

O północy dotarliśmy do Aomori - miasta położonego na północy wyspy, gdzie czekał na nas nocny pociąg do Sapporo. Nasze wyobrażenia o dalszej komfortowej podróży i odpoczynku rozwiały się jak bańki mydlane, gdy zdałam sobie sprawę, że ten “nocny” pociąg to zwykły regionalny.

W mgnieniu oka odżyły wspomnienia z podróży w dzieciństwie rodzimym PKP. Siedzenia ledwo się rozkładające, toaleta z dziurą, z której wiało zimnem – ach, cały ten nostalgiczny urok. Była jednak pewna różnica – tutaj nie trzeba było stać na korytarzu na jednej nodze.

Korzystając z możliwości i tym samym kompensując sobie dyskomfort niezrealizowanych oczekiwań wygodnego podróżowania, jak książęta na wygnaniu, zajęliśmy po dwa miejsca. Mimo ogólnie skromnych warunków, udało nam się złapać odrobinę snu.

Elektroniczna tablica informacyjna o odjazdach pociągów, napisana po japońsku, przy peronie w Tokyo Station City
Osoby oczekujące na peronie w Tokyo Station City, ustawione według linii na podłodze, z pierwszym stojącym Stefanem