28. Asakusa i Kappabashi – Od rozrywkowej przeszłości do kuchennej teraźniejszości
Fragment podróży dookoła świata – zapiski z Japonii.
Asakusa to dzielnica, w której Tokio najłatwiej przypomina sobie czasy Edo. Echa dawnych teatrów kabuki wciąż odbijają się tu między murami najstarszych świątyń miasta. Tuż obok zaczyna się jednak zupełnie inny świat: Kappabashi, czyli „kuchenne miasto” strzeżone przez mityczne wodniki, gdzie gigantyczne filiżanki na dachach i hiperrealistyczne atrapy jedzenia potrafią oszukać zmysły. Zapraszam na spacer po dzielnicach, gdzie historia Edo spotyka się z najbardziej osobliwym handlem współczesnej Japonii.
Asakusa - Serce dawnego Tokio

Późnym popołudniem dotarliśmy do Asakusy, jednej z najstarszych dzielnic Tokio, której historia sięga aż VII wieku. Ta dzielnica, przez blisko trzysta lat, w okresie panowania szogunatu Tokugawa, była sercem rozrywki - słynęła z teatrów kabuki i dzielnicy czerwonych latarni. Teatr kabuki, będący integralną częścią japońskiej kultury, przyciągał widzów z całego kraju, a Asakusa była epicentrum tej sztuki.
W epoce nowoczesności, do uroków Asakusy dołączyły kina, które przyciągały tłumy widzów spragnionych rozrywki. Niestety, II wojna światowa przyniosła znaczące zniszczenia tej dzielnicy. Wielu mieszkańców straciło swoje domy, a liczne historyczne budynki zostały zrównane z ziemią.Dopiero odbudowa świątyni Senso-ji, którą koniecznie trzeba zobaczyć i późniejsze otwarcie Tokyo Skytree po drugiej stronie rzeki Sumida pozwoliły dzielnicy powoli odzyskać dawną energię.
Jednak jej sława jako centrum rozrywkowego już nigdy nie powróciła do dawnej świetności. Mimo to, spacerując po ulicach Asakusy, można poczuć ducha przeszłości i zrozumieć, dlaczego to miejsce było tak ważne w historii Tokio. Dla tych, którzy szukają autentycznego doświadczenia, Asakusa oferuje niezliczone restauracje serwujące tradycyjne japońskie potrawy, sklepy z pamiątkami oraz możliwość uczestnictwa w lokalnych festiwalach, takich jak Sanja Matsuri.




Kappabashi - Kuchenne Eldorado
Idąc w kierunku rzeki, natknęliśmy się na ulicę Kappabashi, coś w rodzaju kuchennego Eldorado. Nazwana ulicą artykułów kuchennych, Kappabashi zaskakiwała na każdym kroku. Mijając budynek „Niimi”, który z dumą prezentował swoje kolorowe kubki, czuliśmy się jak w gastronomicznej wersji Disneylandu. Kappabashi, znana również jako „Kitchen Town”, jest miejscem, gdzie można znaleźć wszystko, co potrzebne do gotowania i serwowania jedzenia.
Przechadzając się obok tych sklepów, trudno było nie uśmiechnąć się pod nosem, obserwując niepowtarzalny charakter ulicy, który nadawał jej komiczny i unikatowy wyraz. Nazwa dzielnicy to gra słów – z jednej strony nawiązuje do płaszczy przeciwdeszczowych (kappa), które niegdyś tu suszono, z drugiej zaś do mitycznego wodnika Kappa.
Ten dziwny stwór – skrzyżowanie żaby z żółwiem, ze złotym talerzykiem na czubku głowy – jest nieformalnym patronem ulicy. Według legendy, mityczne wodniki pomogły niegdyś mieszkańcom w budowie kanałów, a dziś ich posążki pilnują, by lokalne biznesy „nie wyschły” i prosperowały w najlepsze. Zresztą, miłość Japończyków do tych stworzeń przetrwała nawet w menu – popularne sushi z ogórkiem, kappa-maki, nosi swoją nazwę właśnie na cześć ulubionego przysmaku tych wodników!
Noże, naczynia i… plastikowe sushi
Kappabashi nie zasługiwałaby na swój tytuł “Kuchennego Miasta”, gdyby nie oferowała wszystkiego, co potrzebne w kuchni - od pałeczek, przez naczynia, garnki, patelnie, narzędzia kuchenne, aż po wysokiej jakości noże kuchenne i uniformy dla kucharzy. Jednym z najbardziej fascynujących elementów Kappabashi było zdumiewająco realistyczne plastikowe jedzenie - sampuru, które często wystawiane jest w japońskich restauracjach jako prezentacja dostępnych dań. Te sztuczne modele potraw są tak precyzyjnie wykonane, że trudno je odróżnić od prawdziwego jedzenia.
Nie sposób nie zastanawiać się nad przyszłością takich tradycyjnych miejsc handlowych. Czy urok i atmosfera Kappabashi oprą się rosnącej popularności zakupów online? Wielu mieszkańców Tokio oraz właścicieli restauracji wciąż preferuje zakupy na tej ulicy, ceniąc sobie bezpośredni kontakt z produktami i możliwość skonsultowania się z ekspertami. Jednak rosnąca cyfryzacja i zmieniające się nawyki zakupowe mogą stanowić wyzwanie dla przyszłości takich miejsc. Póki co, spacerując po Kappabashi, można poczuć, że tradycja i nowoczesność mogą współistnieć w harmonii, tworząc unikalny krajobraz kulturowy.
Dla tych, którzy chcieliby znaleźć i odwiedzić to miejsce, na końcu artykułu przygotowaliśmy mały przewodnik.
Podczas naszej wędrówki czas zdawał się płynąć niezauważenie. Kiedy dotarliśmy do brzegów Sumidy, jednej z najbardziej znanych rzek Tokio, zaczęło powoli zmierzchać. Dzięki temu mogliśmy zwiedzić resztę zaplanowanych miejsc w zupełnie nowej odsłonie – nocnej atmosferze miasta.






