Blog

Wat Chedi Luang - Wielka stupa i Monk chat

Fragment podróży dookoła świata – zapiski z Tajlandii.

Zabytkowa ceglana stupa w Wat Chedi Luang w Chiang Mai, otoczona figurkami słoni.

Kto czytał wpis o „Świątyni Tysiąca Pieców”, dziś dowie się, dla kogo istniało to całe dawne zaplecze techniczne. A działało dla jednego, potężnego sąsiada, który stoi tuż obok. Wat Chedi Luang, bo o niej mowa, zachwyca ogromną, choć częściowo zniszczoną stupą, która do dziś najlepiej przypomina o dawnej potędze Królestwa Lan Na.

Historia stupy Wat Chedi Luang - Od majestatu do ruiny

Potężna, ceglana chedi (stupa) stoi w samym sercu kompleksu a jej historia zaczyna się pod koniec XIV wieku. Król Saen Muang Ma chciał w niej schować relikwie swojego ojca, Kue Na – jednego z najważniejszych władców Lan Na. Gdy młody monarcha objął tron w Chiang Mai, od razu ruszył z budową Wat Chedi Luang, która miała stać się nowym symbolem potęgi państwa. Słowo „luang” oznacza „wielki” lub „królewski”, a cały kompleks na cześć tej budowli został nazwany Świątynią wielkiej stupy.

Nad rozbudową stupy pracowali potomkowie króla Kue Na – w tym Tilokarat, i to on w XV wieku wykazał się prawdziwym rozmachem. Rozbudował konstrukcję do ponad 80 metrów wysokości. Ta gigantyczna piramida nie miała sobie równych w całym regionie – była bezkompromisową demonstracją siły i technologicznych możliwości architektury Lanna.

O randze tego miejsca najlepiej świadczy fakt, że w niszach stupy Tilokarat umieścił Szmaragdowego Buddę (Phra Kaew Morakot) – najświętszy posąg dzisiejszej Tajlandii. Spędził on tu około 80 lat. W 1545 roku potężne trzęsienie ziemi odłamało najwyższe partie chedi. Posąg pozostał jeszcze przez pewien czas w stupie, ale w obawie przed kolejnymi wstrząsami i grabieżą, w 1552 roku wywieziono go do Luang Prabang, a kilkanaście lat później do Wieniane w dzisiejszym Laosie, gdzie spędził ponad dwa wieki. Do pałacu królewskiego w Bangkoku trafił ostatecznie w 1784 roku za panowania króla Ramy I, gdzie stoi do dziś.

W 1995 roku, z okazji 600-lecia stupy, we wschodniej niszy chedi umieszczono czarną, wykonaną z jadeitu kopię Szmaragdowego Buddy, znaną powszechnie jako Phra Yok.

Nawet jako ucięty w połowie kolos chedi Luang robi wrażenie. Jej surowe, nadgryzione katastrofą ściany to najbardziej namacalny dowód na to, jak potężne i bogate było dawne Królestwo Lan Na.

Zabytkowa ceglana stupa w Wat Chedi Luang w Chiang Mai, otoczona figurkami słoni.
Złoty posąg Buddy przed schodami prowadzącymi do stupy Wat Chedi Luang w Chiang Mai.

Wihan Luang - Od złotej fasady do ośmiometrowego Buddy

Po drodze do imponującej stupy mijamy główną halę zgromadzeń, Wihan Luang, która już z daleka bije złotym blaskiem fasady. To zapowiada przepych. Tak jak samo wejście, którego pilnują mityczne węże Naga. To one wyznaczają granicę między światem świeckim a sakralnym. I choć spotykałam je już w innych świątyniach, jako kamienne posągi, tutaj są one złote. Ich ciała wiją się przy schodach a ogony splatają się nad drzwiami. Tuż obok prężą się dwa nieco mniejsze kamienne słonie. Mijamy ich w tłumie bo o ile niektóre mniejsze świątynie w Chiang Mai mieliśmy niemal na własny użytek, o tyle przy takim gigancie jak Chedi Luang jest to absolutnie niemożliwe. Mnisi, wierni i turyści krzyżują tutaj swoje drogi.

W końcu wchodzimy między dwa ciała nagów, co oznacza, że symbolicznie przechodzimy z ziemskiego porządku do przestrzeni świętej. Po raz kolejny już w tym tygodniu, wyrywa mi się ciche „wow”. Przez całą długość hali ciągnie się aleja wysokich czarno-złotych kolumn, które prowadzą wzrok prosto do ołtarza. Ale zanim to zrealizuje musi minąć chwila.

Dopiero wtedy widzę, że stoi tam ośmiometrowy złoty Budda – znany jako Phra Chao Attarot – który patrzy na wiernych z góry już od XV wieku. Jego prawa dłoń jest wysunięta do przodu, a wnętrze skierowane ku światu. Taki gest ma osłaniać wiernych przed złem, nieść spokój oraz harmonię – to także wizualna zachęta do odrzucenia wszelkiego lęku.

Budda nie stoi sam. Po jego obu stronach towarzyszą mu ponad 4-metrowe figury jego bezpośrednich uczniów. Te dwie postacie – a także prawdopodobnie kilka innych, siedzących wokół posągów – odlano w tym samym czasie w XV wieku. Stało się to właśnie we wspomnianych wcześniej piecach hutniczych na terenie dzisiejszego Wat Phan Tao.

Sam ołtarz oraz całe podwyższenie wokół stóp głównych posągów są gęsto zastawione innymi wizerunkami. Znajdują się tu również dary składane przez wiernych, przez całe pokolenia. Niektórzy ofiarowują statuetki Buddy. W tajskim buddyzmie ofiarowanie świątyni takiego posągu to jeden z najcenniejszych aktów pobożności, przynoszący ofiarodawcy zasługę i przybliżający go do oświecenia.

Na najniższym stopniu – najbliżej modlących się ludzi – stoją posągi zasłużonych, niezwykle czczonych mnichów. W Tajlandii, a szczególnie w północnym regionie Lanna, kult wybitnych mnichów medytacyjnych oraz dawnych opatów jest ogromny. Wierni traktują ich jak świętych i nauczycieli, którzy osiągnęli wysoki stopień oświecenia (Arhatów).

Figury mnichów wykonane są z wosku, do tego tak precyzyjnie, że łatwo pomylić je z żywymi ludźmi zastygłymi w medytacji. Gdy sama pierwszy raz zobaczyłam mnicha siedzacego na ołtarzu, wystraszyłam się, że oto przeszkadzam mu w modlitwie. Gdy pierwsze wrażenie minęło, nie odeszłam, lecz nadal obserwowałam czy może jednak oddycha. Tu w Chiang Mai posągi woskowych mnichów mieliśmy również okazję obejrzeć w [Wat Phra Singh].

Odwracając wzrok od ołtarza dostrzegam, że na przekór tej całej obfitości, ściany wihanu pozostawiono całkowicie puste. Jedynym mocnym akcentem są tutaj okiennice, które utrzymano w dokładnie tej samej, czarno-złotej kolorystyce co kolumny. Może to dobry chwyt, żeby skupić się na i tak już obfitym złoto-czerwono-czarnym spektaklu.

Złocony front świątyni w kompleksie Wat Chedi Luang w Chiang Mai, Tajlandia.
Wejście do świątyni w Wat Chedi Luang, ozdobione rzeźbami smoków.
Wnętrze świątyni Wat Chedi Luang, wypełnione złotymi kolumnami i posągami Buddy.
Boczny widok na świątynię Wat Chedi Luang w Chiang Mai z klasycznym tajskim dachem.

Sao Inthakin - Słup Miejski i zakazany wstęp

Wychodząc z głównej hali, tuż obok wihanu trafiamy na mniejszy pawilon, który skrywa Sao Inthakin – Słup Miejski Chiang Mai. Symbolizuje on duchowe centrum miasta i jest otaczany przez lokalną społeczność ogromnym kultem. Widać to szczególnie podczas festiwalu Inthakin, gdy mieszkańcy składają ofiary, modląc się o pomyślność i ochronę dla swojego miasta.

Kiedy król Mangrai zakładał Chiang Mai w 1296 roku, umieścił słup w geograficznym środku metropolii (wtedy w świątyni Wat Sadue Mueang). Do Wat Chedi Luang trafił on dopiero w 1800 roku za sprawą króla Kawili. Władca, podnosząc miasto z ruin po wyniszczających wojnach z Birmańczykami, rozpaczliwie potrzebował mocnego symbolu narodowego odrodzenia. Przeniósł więc najważniejszy punkt kultu właśnie tutaj i nakazał zasadzić wokół niego trzy drzewa, które rosną tu do dziś. Legenda głosi, że gdyby drzewo najbliższe filarowi kiedykolwiek runęło, Chiang Mai czekałaby katastrofa.

Przed wejściem do samej kaplicy spotyka mnie jednak bezpośrednie zderzenie z tradycją. Kobiety mają zakaz wstępu do środka. Według starych wierzeń Lanna, wejście kobiety mogłoby zbezcześcić sakralną przestrzeń, osłabić ochronną moc słupa, a w konsekwencji sprowadzić na całe miasto katastrofę – na przykład niszczycielską suszę lub powódź. Nie tylko w tej tradycji ale w wielu innych, kobiety uznawane są za zagrożenie dla sacrum. Tak czy inaczej, pozostaje mi więc tylko widok pawilonu z zewnątrz.

Wihan Leżącego Buddy

W tylnej części kompleksu, w drugim wihanie, który wyróżnia się bardziej otwartą konstrukcją, znajduje się leżący posąg Buddy. Wykonany jest z cegły i cementu a jego powierzchnia jest pozłacana. Nie jest to wprawdzie gigant jak ten z Wat Pho w Bankgkoku ale osiąga blisko dziewięć metrów długości i ponad 2 metry wysokości. Jego twarz jest zwrócona w stronę stupy, co symbolicznie podkreśla duchowy związek między tymi elementami kompleksu. Według historycznych przekazów, posąg powstał w czasach założenia świątyni, choć sam budynek wihanu został zbudowany znacznie później.

posąg leżącego Buddy w świątyni, z bogato zdobionymi złotymi kolumnami i ornamentami w tle.

Wihan Luang Pu Mun i tajski buddyzm leśny

Obok wihanu z Leżacym Buddą stoi kolejny budynek, warty uwagi. To wihan Luang Pu Mun, poświęcony Ajahnowi Munowi Bhuridatto, słynnemu mistrzowi medytacji, który na przełomie lat 20. i 30. XX wieku pełnił tu funkcję opata. Był on jednym z twórców tajskiej tradycji leśnej czyli powrótu do pierwotnego, ascetycznego stylu życia mnichów — z naciskiem na medytację jako główną osią praktyki, a nie studiowaniem pism. Luang Pu Mun sprawował rolę opata krótko; opuścił klasztor by wrócić do praktyki w odosobnieniu, w lasach i górach. W tym czasie miał osiągnąć stopień arahata, czyli najwyższy stan oświecenia – nirwanę – i wyzwolić się z cyklu narodzin i śmierci.

Zapoczątkowana przez niego tajska tradycja leśna to dziś jeden z najbardziej wpływowych nurtów współczesnego buddyzmu therawady.

Choć przez większość swoich 57 lat jako mnich Luang Pu Mun wędrował, nie osiadając na dłużej w żadnym klasztorze, to właśnie tutaj w Wat Chedi Luang ma swoją własną świątynię pamięci.

Budowla ma trójpoziomowy dach, a schody prowadzące do wejścia również zdobią wężowe istoty - Nagi. One, jak zresztą cały budynek utrzymane są w srebrnym kolorze, co stanowi odmianę od złoconych świątyń. Może właśnie dlatego wyróżnia się nowoczesną elegancją, która mimo to harmonijnie łączy się z tradycją tego miejsca. W jego wnętrzu przechowywany jest ząb Luang Pu Muna oraz jego woskowa figura.

Srebrna Pagoda w tajskim stylu, Chiang Mai

Wat Chedi Luang dziś - Miejsce refleksji i spotkań

Wat Chedi Luang to miejsce, które nie tylko zachwyca swoją architekturą i zabytkami, ale pozostaje żywym centrum religijnym, gdzie codziennie odbywają się modlitwy i ceremonie. Na terenie świątyni można spotkać spacerujących mnichów, co podkreśla jej aktywny duchowy charakter. Funkcjonuje tutaj także inicjatywa „Monk Chat”, która umożliwia odwiedzającym rozmowę z mnichami i lepsze poznanie ich życia oraz filozofii buddyjskiej. Nie wszędzie ma się taką możliwość. Program jest otwarty dla wszystkich, w tym kobiet. Obowiązuje jednak jedna zasada: żadnego kontaktu fizycznego. Program powstał w 1996 roku jako część nauki języka angielskiego dla studentów Mahamakut Buddhist University. Znajduje się on na terenie kompleksu, a jego działalność skupia się głównie na nauczaniu religii, filozofii buddyjskiej i duchowości.

Złoty posąg Buddy na schodach w świątyni Wat Chedi Luang, otoczony kolumnami.
Boczne wejście i fragment stupy w świątyni Wat Chedi Luang w Chiang Mai.